Ostatnią sobotę października miałam okazję spędzić w Berlinie. Miasto niezmiernie cenię za architekturę oraz kosmopolityczny klimat, a dodatkowo mam do niego niemały sentyment, ale o sentymentach rozwodzić się nie będę. Ważne są fakty uchycone na zdjęciach - połączenie zachodniego i wschodniego klimatu urzeka i nakazuje powrócić jak najszybciej ....
Kościół Pamięci Cesarza
Wilhelma
Wilhelma


Siegessaule

17Juni



Brama Brandenburska


Galeria Mensing




Berlińska Katedra i Wieża Telewizyjna


w drodze na Alexanderplatz

resztki muru Berlińskiego

Wieżowce przy Potsdamer Platz


Grandhotel Esplanade


Sony Center


Obcy w Muzeum Filmu

I na deser: po całodniowym trudzie eksplorowania miasta pyszna kolacja, czyli prawdziwy turecki Doner Kebab ;)


14 komentarze:
Pomijając niewątpliwy urok tych zdjęć Ty sama przedstawiasz się "luźnie" a zarazem z pazurem. W takiej stylizacji zwiedzanie samo w sobie może być już tylko czystą przyjemnością:)
chciałabym móc tam być
Berlin jest tak blisko, a ja jeszcze nigdy tam nie byłam. Jeszcze raz lub dwa przeczytam/ obejrzę tego posta i coś czuję, że niedługo będę marudzić rodzince żebyśmy tam pojechali.
ahh ten Berlin :>>
Świetne zdjęcia, aż się ciśnie na usta "czemu tak mało!" :) A Ty wyglądałaś super :) Bardzo lubię rajty w kropki w połączeniu z szortami :)
nie powiem..dobzre prezentujesz się an tle tego berlina..:)
tommy
xx follow me xx
www.knockingonfashiondoor.blogspot.com/
amazing collection!!
come follow the first ever fashion blog from a Guys POV, let He know what you think
Fashion by He
Ja w Berlinie byłam zaraz na początku listopada i choć pryzwitał mnie ziąb i deszcz, miasto również mnei oczarowało. Niemcy jako kraj na prawdę lubię i w sumie mogłabym tam zamieszkać, więc Berlin wydaje się być odpowiednim miejscem ;))
ekstra fotorelacja!!
:)
Wygladasz bardzo stylowo. A opowiesz skad ten sentyment>
arbuziary - do Berlina mam sentyment dzięki mojemu bratu, który studiując w Szczecinie był tam stałym bywalcem w latach kiedy jeszcze istniał Mur Berliński. Wracając do domu przywoził powiew zachodu, słodycze i pięknie pachnącą kawę i zabawki. W latach kryzysu było to bardzo pożądane szczególnie u małej dziewczynki zapatrzonej w swego starszego brata :P
rewelacyjny strój na zwiedzanie;)
piękne zdjęcia, super podróż :)
Świetne zdjęcia ;)
Prześlij komentarz